Organizm jest złożoną struktura przygotowaną do wszechstronnego radzenia sobie z własnymi problemami. Wyposażony jest przez wiele tysiącleci ewolucji w narzędzia, które pozwalają na wyjście obronną ręką także z zaburzeń o charakterze psychicznym. Z biologicznego punktu widzenia większość zaburzeń emocjonalnych jest spowodowana niedoborem lub nadmiarem jakieś substancji chemicznej, która w konkretny sposób oddziałuje na układ nerwowy. Uruchamiane są wówczas naturalne mechanizmy obronne organizmu, które mogą działać różnie. Najprostszy oczywiście polega na uwolnieniu lub zsyntetyzowaniu brakującej substancji lub rozłożeniu takiej, która występuje w nadmiarze. Na przykład niedobór acetylocholiny wywołuje apatię, uczucie przygnębienia. Mechanizm ten może zadziałać tylko pod warunkiem istnienia kompletnego mechanizmu metabolicznego. Jeśli którejś z substancji brakuje do syntezy związku organizm wydaje odpowiednie polecenie (ale mam teraz ochotę na śliwkę…). Po zaspokojeniu potrzeby można już przeciwdziałać zagrożeniu. Poza tym pewną rolę w pokonywaniu napięć emocjonalnych odgrywają sny, które przez wielu specjalistów są swoistą drogą do odnalezienia równowagi poprzez testowanie najlepszych wyjść z sytuacji. Można nie bez racji założyć, ze każde uczucie ma w organizmie swój wzór chemiczny. Problem w tym, ze wzorów tych nie znamy i nie umiemy świadomie oddziaływać z zewnątrz na istnienie danych substancji.
wrz
22
2009
Kategorie : Zdrowie psychiczne